Fot.: Lawreszuk.eu
Fot.: Lawreszuk.eu

Internet daje nieograniczone możliwości reklamy. W mniej lub bardziej znany sposób możemy dotrzeć do potencjalnych klientów. Tylko jak ich zachęcić do zwrócenia uwagi właśnie na prezentowaną przez nas markę?

Kiedyś wystarczyło powiesić baner, który oznajmiał światu, że u Kowalskich kupisz najtaniej i wszystko było jasne. Do dziś pamiętam jak Pan sprzedający ciastka na rynku wykrzykiwał tekst „Moja babcia chorowała, zjadła ciastko – wyzdrowiała” i to też była jakaś forma reklamy. Czy skuteczna? Na tamte czasy najwyraźniej tak, bo zawsze ustawiała się do niego kolejka.

Czy w dzisiejszych czasach zwrócilibyśmy uwagę na nękające nas zewsząd hasło typu „Kup Pan młotek”. Raczej nie. Zmieniły się czasy – zmienili się ludzie – czyli potencjalni klienci.

Pomimo iż żyjemy coraz szybciej i coraz bardziej szablonowo na całe szczęście nadal ważne są dla nas emocje. I to właśnie ich doszukujemy się wszędzie. O czym mowa?

Zastanów się czy kupisz czekoladki „N”, bo na sklepie będzie widniał szyld – U nas „N” najtaniej! Czy zapragniesz ich skosztować oglądając reklamę, w której dziecko wpatruje się w nie, leżące na ladzie przytulnej cukierni zza szyby witryny? Kiedy miły cukiernik częstuje go czekoladką, a dziecko zaczyna ją jeść niemalże czujesz jej smak. Czy ich zapragniesz? Powiem więcej najprawdopodobniej specjalnie po „N” pójdziesz następnego dnia do sklepu – i to niekoniecznie tego, w którym są najtańsze.

Dlaczego? To proste, reklama wzbudziła Twoje emocje, może jakieś wspomnienia. Zobaczyłeś historię, która Cię zainteresowała.

Pamiętacie spot świąteczny jednego z najbardziej znanych serwisów aukcyjnych? Historia i emocje.

Nie jestem ekspertem od reklamy. Obserwuję, uczę się, wyciągam wnioski. Wszystko o czym piszę jest oparte na podstawie moich własnych doświadczeń oraz obserwacji marek i firm, z którymi współpracuję. Prowadzę portal dla kobiet Obcasypodlasia.pl, który daje moim zdaniem nieograniczone możliwości typowej i nietypowej promocji marki.

Jedną z form możliwości reklamy dla marek oraz firm na moim portalu jest projekt #FashionStok który współorganizuję ze studiem Lawreszuk.eu.

Czy jest to typowa, czy mniej typowa forma reklamy? Sami zdecydujcie.

Wychodząc na przeciw oczekiwaniom butików, marek oraz firm z branży odzieżowej, jubilerskiej, obuwniczej, stworzyłyśmy cykliczny artykuł pojawiający się na portalu.

Jest to swego rodzaju historia pokazana za pomocą zdjęć, które przedstawiają warte odwiedzenia miejsca Podlasia oraz stylizacje dostępne w regionalnych butikach.

Śledząc projekt, odbiorcy spędzają z nami mroźny poranek w centrum miasta, aby zaraz potem ogrzać się w jednej z pobliskich kawiarni. Latem wspólnie spędzamy dzień na świeżym powietrzu w jednej z zacisznych, podlaskich agroturystyk. My to przeżywamy w realu, oni zaraz potem online – dzięki zdjęciom. To historia, która jest tłem dla stylizacji.

Kolejną historią jest backsatge powstawania projektu, który można śledzić w naszych social mediach. Zobaczyć jak „od A do Z” powstaje taka sesja, ile czasu zajmuje. Śmiem twierdzić, że w dzisiejszych czasach odbiorców o wiele bardziej interesuje to, co się dzieje „za kulisami” niż sam efekt końcowy.

Zapomnieliście na chwilę, że mówimy tu o reklamie? No właśnie. Jedno i drugie jest przede wszystkim reklamą dla marek współpracujących z nami przy projekcie.

Czy kupicie letnią sukienkę, kiedy na witrynie butiku widnieć będzie wielki, czerwony napis „PROMOCJA”, podobnie jak na poprzednich witrynach, które minęliście?

Ale kiedy zobaczycie kobietę w tejże sukience, wyciągającą się leniwie na pomoście w letni, słoneczny dzień, wokół sama zieleń. Patrząc na zdjęcie niemalże poczujecie błogą ciszę tam panującą.

No waśnie. Tutaj odpowiedzcie sobie sami.

Kreatywność w połączeniu z możliwościami jakie oferują nam social media oraz internet daje możliwość stworzenia reklamy na miarę naszych czasów, jakże dalekiej od dawnego „Kup Pan młotek”.